Historia

Parafia pod wezwaniem Świętego Leonarda w Słupcy, zawiera w sobie drogocenny skarb-
Jest Nim Niezwykłe Sanktuarium- Święty Krzyż Chrystusa, który przez wieki
zadziwia ludzi Swoimi Cudami.
To tutaj ludzie, odzyskiwali nadzieję, doznawali duchowej pociechy, wsparcia, uzdrowienia.

Jezus, Mistrz z Nazaretu pociesza utrudzonych,wspiera i
dodaje sił do trudów życia.

Na miejscu, gdzie wznosi się dziś drewniana budowa kościoła św. Leonarda, w początkach XIV wieku istniała w Słupcy prepozytura szpitalna z kościółkiem pw. Niepokalanego Poczęcia NMP i św. Leonarda. Kościółek powstał najprawdopodobniej po 1331r. jako fundacja mieszczan słupeckich.

Głównym patronem kościoła jest św. Leonard z Limognes, pustelnik zmarły około 559 roku. Święty był znany i popularny w średniowieczu, szczególnie wśród prostego ludu. Był i jest patronem chłopców, parobków i stajennych, opiekunem bydła, koni i stajni. Jest nadto patronem ślusarzy, kowali, strażaków, tragarzy, bednarzy, sprzedawców owoców, górników i położnic - do niego kieruje się modlitwy o szczęśliwe rozwiązanie oraz w przypadku bólu głowy i chorób umysłowych.

Kiedy fundowano kościółek szpitalny za murami w Słupcy, na jegcJ patrocinium wybrano właśnie św. Leonarda. Kościół św. Leonarda stał wówczas poza murami miejskimi, przy.dJodZe prowadzącej z Gniezna do Lądu, na terenie wsi lokacyjnej. Bardzo prawdopodobna wydaje się hipoteza, że kult tego świętego zaszczepili w Słupcy zakonnicy cysterscy z pobliskiego opactwa w Lądzie. O działalności kościółka w 1511r. informuje"księga uposażeń arcybiskupstwa gnieźnieńskiego. Prepozytem był wówczas Jakub ze Słupcy.

Dzisiejszy kościół pw. św. Leonarda i Wniebowzięcia NMP (drugie patrocinium dodano znacznie później) pochodzi z XVI wieku. Był wielokrotnie przebudowywany i restaurowany. W roku 1765 dobudowano do niego kaplicę św. Krzyża i św. Leonarda z babińcem oraz czworoboczną wieżę z kruchtą w przyziemiu. Wokół kościoła ulokowano cmentarz, na którym znajdowała się kaplica św. Łazarza. Przy kościele nadal funkcjonował szpital, pełniący rolę przytułku dla ubogich. Inne prace konserwatorskie przeprowadzano w kościele jeszcze kilka razy, m.in. w latach 1877 i 1930. cały .czas funkcjonował on poza granicami miasta, jako prepozytura kościoła parafialnego, obok dwóch innych drewnianych kościółków pw. św. Ducha i św. Krzyża. Te dwie ostatnie drewniane świątynie zostały rozebrane w początkach XIX wieku przez władze pruskie. Ostał się tylko św. Leonard i słupecka fara św. Wawrzyńca.

W okresie okupacji, jako że region słupecki i samo miasto zostało wcielone w skład III Rzeszy, polski Kościół katolicki doświadczył wielu prześladowań ze strony władz niemieckich. Oba czynne kościoły zamknięto, zamieniając kościół św. Leonarda w magazyn skonfiskowanych Polakom odbiorników radiowych.

Na największą uwagę zasługuje wnętrze kościoła. Ściany nawy głównej, prezbiterium i strop pokrywa bogata, częściowo zniszczona polichromia, pochodząca w części z 1631 r., w części z pierwszej połowy z XVIII wieku. Na sklepieniu nawy malowidło przedstawia sceny Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, adoracji Niepokalanej przez św. Joachima i Annę oraz wizerunek anioła z symbolami obrazującymi odkupienie; na górnych partiach ścian nawy i prezbiterium - wyobrażenia Apostołów, m.in. Szymona, Jakuba, Pawła, Piotra i Andrzeja oraz sceny rzezi niewiniątek i legendy św. Leonarda. Pod chórem kościelnym znajduje się scena potępionych w paszczy szatana; na drzwiach zakrystii - postać Michała Archanioła. Część polichromii nawiązuje swoim charakterem do postaci proroków znajdujących się w Kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie, namalowanych przez Michała Anioła. Motywy roślinne dekorujące części ścian nawiązują do charakterystycznego zdobienia kościołów drewnianych, szczególnie w Małopolsce.

Wewnątrz kościoła znajduje się również cenne wyposażenie. Należy do niego późnorenesansowy ołtarz główny z płaskorzeźbą Wniebowzięcia Matki Boskiej oraz rzeźbami św. Leonarda i św. Jana Chrzciciela. W kaplicy św. Leonarda znajduje się gotycki obraz tego świętego, pochodzący z około 1460r., oraz barokowy obraz k. Walentego Tysznera z literami VT CCS z 1702 roku. W kaplicy św. Krzyża znajduje się słynący łaskami krucyfiks gotycki z około 1500 roku. Jego kult sięga czasów powstania styczniowego 1863-1864. przy kaplicy drewniana płyta nagrobna ks. Jakuba Basińskiego z 1788 roku. Przy wejściu głównym stoi zabytkowa kropielnica kamienna z 1521 roku.

Przy dzisiejszym kościele św. Leonarda od kilku lat istnieje nowa parafia erygowana 22 czerwca 1990r. przez Biskupa Ordynariusza Diecezji Włocławskiej - Henryka Muszyńskiego. Jej aktualnym pasterzem jest ks. Proboszcz Rafał Wnuk. Odbudowany i zakonserwowany drewniany kościół jest przedmiotem szczególnej troski proboszcza i parafian. Łatwopalny budulec, z którego wykonano świątynię, musi być systematycznie konserwowany i zabezpieczany przed pożarem. Wymaga to znacznych nakładów, tym bardziej potrzebnych, że w czerwcu 2001r. spłonął w pobliskim Dobrosołowie inny drewniany, zabytkowy kościół.
W ostatnich latach przy kościele św. Leonarda stworzono dom rekolekcyjny z 43 miejscami noclegowymi. W obiekcie znajduje się kuchnia z pełną obsługą, stołówka na 70 miejsc, barek kawowy. Istnieje możliwość przyjęcia grup dziecięcych, które mają do użytku świetlicę, boisko oraz kąpielisko oddalone o 9 km od miejsca zakwaterowania. Sam dom rekolekcyjny oddalony jest od przystanku PKS o około 400 m, od dworca PKP o 1200 m, od poczty o 500 m, od najbliższego sklepu o 300 m, od ośrodka zdrowia o 1000 m.

Położenie geograficzne

Kościół położony jest na uboczu miasta Słupcy. Można stąd zwiedzić wiele atrakcyjnych miejsc w najbliższej okolicy. Do klasztoru pocysterskiego w Lądzie nad Wartą jest z domu rekolekcyjnego 9 km, do sanktuarium w Licheniu - 40 km, do klasztoru - pustelni 00. Kamedułów w Bieniszewie - 30 km, do Gniezna - 36 km, do granic Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego - 10 km. Słupca ma dogodne połączenia kolejowe i samochodowe, gdyż leży przy trasie klejowej wschód-zachód i międzynarodowej trasie A-2.


W kościele św. Leonarda odbywają się dwa odpusty: 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny oraz 6 listopada - w święto poświęcone patronowi kościoła, św. Leonardowi. Szczególnie uroczyście jest obchodzone święto Podwyższenia Krzyża Świętego - 14 września. Czciciele Łaskami Słynącego Krzyża najpierw uczestniczą w drodze krzyżowej ulicami miasta, a następnie w Eucharystii na placu przy Sanktuarium. Porządek nabożeństw w kościele jest następujący: w niedzielę i święta Msze św. odprawiane są o godz. 8.30, 11.30 i 16.00, a w dni powszednie jest tylko jedna Msza św. o godz. 18.00. dniem szczególnym jest każdy piątek, kiedy Mszę św. odprawia się w bocznej kaplicy przed Cudownym Krzyżem z Wizerunkiem Ukrzyżowanego Chrystusa. Natomiast w każdy ostatni piątek miesiąca Msza ta jest połączona z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Proboszcz tutejszej parafii jako gospodarz sanktuarium św. Krzyża i wierni parafianie zapraszają gorąco wszystkich zainteresowanych duchowymi ćwiczeniami i chęcią odbycia rekolekcji w ich świątyni do odwiedzenia tego miejsca i Cudownego Krzyża.

SANKTUARIUM ŚWIĘTEGO KRZYŻA W SŁUPCY

Wierni przywykli do wielkich sanktuariów, do okazałych wiekowych kościołów bogatych w tradycję historyczną, często związaną z wybitnymi postaciami z życia Kościoła, o bogatym wystroju wnętrz, ołtarzach ociekających złotem i srebrem z zabytkowymi - słynącymi łaskami - rzeźbami i obrazami. Takie sanktuaria cały czas przewijają się w opracowaniach literackich, albumach, w audycjach radiowych i telewizyjnych, w artykułach prasowych. Takie miejsca odwiedzają nie tylko zwyczajni wierni we własnych sprawach duchowych, ale także wybitne postacie życia politycznego czy kulturalnego.

Tymczasem obok tych wielkich świętych miejsc, cieszących się sławą wśród wiernych, istnieje wiele małych, zapomnianych lub nieznanych, o których warto wiedzieć i które warto zobaczyć. Ich popularność często nie przekracza granic najbliższego regionu, a jeśli nawet osiągnie większy zasięg, ma niewielkie szanse wygrać z największymi i uznanymi miejscami pielgrzymek zbiorowych i indywidualnych.

Do takich właśnie miejsc należy maleńkie sanktuarium św. Krzyża w Słupcy przy kościele św. Leonarda, stojącym na małym wzgórzu przy dawnej trasie A-2. Drewniany kościółek wpisany został na listę Europejskiego Dziedzictwa Kultury, a także znalazł się na tzw. szlaku cysterskim. Dwa te ważne dla świątyni wydarzenia świadczą o ponadnarodowym charakterze zabytkowego kościółka, którego dzieje wpisane są nie tylko w historię Polski, ale stanowią zdobycz kulturową i historyczną całej Europy.
Słupca jest miastem powiatowym leżącym w połowie drogi pomiędzy Koninem a Gnieznem, na terenie dawnych ziem Polan, gdzie wzięła swój początek kultura chrześcijańska i tradycja Kościoła katolickiego w Polsce, żywa po dzień dzisiejszy.
Główny obiekt kultu, cudowny i słynący łaskami św. Krzyż z Cudownym Wizerunkiem Ukrzyżowanego trafił do tego kościółka w XVIII wieku z innej drewnianej świątyni słupeckiej pw. św. Krzyża. W 1765 r. dobudowano do kościoła św. Leonarda kaplicę, w której został umieszczony św. Krzyż i która uzyskała jego patrocinium. Na początku nie cieszył się jakąś szczególną sławą ani nie był miejscem kultu. Stopniowo, w miarę dziejących się za jego przyczyna cudów i doznanych przez ludzi łask, nabierał wśród wiernych znaczącej czci, a wokół niego zaczął się krzewić kult. Kościół nie był wówczas jeszcze świątynią parafialną, uroczystości kościelne i Msze św. Odprawiane były okazjonalnie. Nikt więc z zewnątrz specjalnie nie interesował się św. Krzyżem i świątynią, chociaż miała ona oddanych sobie wiernych spośród parafian i mieszkańców Słupcy. Do takich żarliwych entuzjastek tegoż kościoła i św. Krzyża należała Marianna Fiszer. Jej figurkę możemy podziwiać w ogrodzie domu rekolekcyjnego. Całe swoje życie poświęciła trosce o Cudowny Wizerunek Ukrzyżowanego Chrystusa. Po jej śmierci w 1962r. kościół zaczął chylić się ku upadkowi i poszedł w zapomnienie. Świątynię całkowicie zamknięto, a wierni modlili się przed jej zamkniętymi drzwiami. Kościółek w tym okresie był nawet używany jako kaplica przedpogrzebowa.

Świetność kościoła św. Leonarda odżyła w 1988r., kiedy to dzięki ofiarności mieszkańców Słupcy, wielkiemu zaangażowaniu ks. Jana Radaszewskiego - pierwszego proboszcza parafii - i pracy górali z Bańskiej Dolnej dokonano gruntownego remontu świątyni. Od tego też czasu do Cudownego Krzyża przybywają liczni mieszkańcy Słupcy i okolic, polecając w modlitwie swoje troski, choroby, nieszczęścia i cierpienie. Coraz częściej trafiają tutaj także pielgrzymki z różnych stron Polski, a ich liczebność świadczy o wzrastającej popularności małego sanktuarium. O dziejących się za przyczyną św. Krzyża cudach niezwykłych uzdrowieniach, doznanych łaskami istnieje wiele spisanych i autoryzowanych relacji. Do 1939 roku była przy kościele księga upamiętniająca wszystkie doznane łaski, cuda i uzdrowienia. W czasie zawieruchy wojennej zaginęła. Jednak pamięć o tych niezwykłych wydarzeniach pozostała do dziś, a i nowe uzdrowienia wciąż się zdarzają.

WYDARZENIA POTWIERDZAJĄCE ŚWIĘTOŚĆ KRZYŻA.

W 1925r. zachorował ciężko trzymiesięczny Benedykt Kluczyński, syn Romana i Zofii. Diagnoza lekarska: zapalenie jelit. Leczenia podjęli się lekarze ze Strzałkowa. Dziecko czuło się coraz gorzej, traciło przytomność, gorączkowało, wijąc się w ogromnych bólach. Nie rokowano nadziei na uratowanie. Wierzący rodzice wiedzieli o Cudownym Wizerunku Chrystusa. Prosili księdza Franciszka Szczygłowskiego, proboszcza, o odprawienie Mszy św. Przed Cudownym Krzyżem. We Mszy uczestniczyli rodzice i najbliższa rodzina. Prośba została wysłuchana, umierające zaś dziecko jeszcze w tym samym dniu poczuło się lepiej i wyzdrowiało. Rozeszła się wieść o cudownym uzdrowieniu małego Benedykta, który do końca życia pamiętało doznanej łasce.

15 czerwca 1988r. Agnieszka Ambroziak zamieszkała w Słupcy nagle zachorowała. Dziesięcioletnia dziewczynka widziała wszystko podwójnie, dwa nakładające się na siebie obrazy. Rodzice podjęli szybką decyzję. Natychmiast zgłosili się do okulisty, a potem do neurologa. Po badaniach dziewczynka została skierowana do Akademii Medycznej w Poznaniu. W klinice przeszła wiele badań. Podwójne widzenie nie ustępowało. Rodzice dziecka, wierzący i praktykujący, podjęli drugą decyzję - rozpoczęli modlitwy o zdrowie dziewczynki. Przybyli przed Cudowny Wizerunek Ukrzyżowanego Chrystusa. Zamówiona Msza św. Został odprawiona na placu przy kościółku (w tym czasie prowadzono prace remontowe kościoła). Była to sobota 17 czerwca, godz. 17.00. we Mszy św. uczestniczyło wielu słupeckich parafian. Nazajutrz rodzice pojechali do Agnieszki, która od wielu dni po raz pierwszy się uśmiechnęła. Podwójne widzenie zaczęło ustępować, a po kilku dniach całkowicie ustało. Doktor med. Ewa Z. oświadczyła, że mogła być pochodzenia ośrodkowego i nie zna przyczyny jej cofnięcia się. Agnieszka przebywała w klinice łącznie 13 dni (od 14 do 27 czerwca 1988r.). Została zwolniona ze szpitala z zaleceniem zgłoszenia się na badania kontrolne po trzech tygodniach. Dziecko powróciło do zdrowia, mając radosne wakacje, zaś rodzice odzyskali spokój. Czy choroba zniknęła samoistnie, czy przemienił ją łaskami słynący Chrystus? Opinia ludzi jest jednoznaczna. Choroba została całkowicie oddalona! Agnieszce powróciła radość życia. Mogła bowiem normalnie się rozwijać.